Przed rozpoczęciem działalności na rynku zagranicznym wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy, jak ważny jest marketing międzynarodowy oraz oferta dopasowana do potrzeb mieszkańców danego kraju. To, co sprawdza się w Polsce i zdobywa tutaj wielką popularność, nie musi okazać się hitem sprzedażowym w innym rejonie świata lub Europy. Wchodząc na nowy rynek, firmy bardzo często zapominają również o odpowiedniej komunikacji marki. Zwykle decydują się na przetłumaczenie strony internetowej, katalogu, oferty oraz prezentacji nie zastanawiając się nad tym, czy ich treść jest spójna z obrazem firmy wykreowanym na rodzimym rynku.
Wizerunek marki na rynku międzynarodowym
Wprowadzając markę na nowy rynek, mamy tak naprawdę do wyboru wiele strategii jej prezentacji klientowi. Po pierwsze możemy zdecydować się na przygotowanie strategii marketingowej i kampanii reklamowej całkowicie od zera. Jest to korzystne, gdy nie zależy nam na stworzeniu marki globalnej. Jeżeli natomiast chcemy, by nasza firma była kojarzona w różnych krajach i budziła takie same skojarzenia, wówczas potrzebujemy materiałów, które będą wywoływać takie same uczucia i emocje u wszystkich klientów. Aby to osiągnąć, wielu przedsiębiorców w pierwszym kroku decyduje się na przetłumaczenie oferty i strony internetowej na język obcy. Czy taka strategia zawsze jest dobra? Czy tłumaczenie zawsze będzie przekazywało takie same emocje jak oryginał? Czy istnieje jakaś lepsza metoda wprowadzenia nowej marki na rynek zagraniczny?
Transkreacja jako sposób na promocję marki na obcym rynku
Odpowiedź na powyższe pytania nie jest prosta i zazwyczaj nie ma na nią jednoznacznej odpowiedzi. Strategia, która sprawdza się w przypadku małej firmy o nieskomplikowanym marketingu, niekoniecznie będzie korzystna dla dużego przedsiębiorstwa czy korporacji. Dlatego przed zdecydowaniem się na tłumaczenie materiałów marketingowych i sprzedażowych warto odpowiedzieć sobie na następujące pytania. Czy chcę, by moja firma była kojarzona w wielu krajach? Czy zależy mi na spójnym wizerunku marki? Czy w przyszłości planuję dalszy rozwój międzynarodowy? Jeżeli w przypadku przynajmniej jednego z pytań, udzielimy odpowiedzi twierdzącej, warto zastanowić się nad rezygnacją z tłumaczenia na rzecz transkreacji.
Czym jest transkreacja?
Transkreacja to proces twórczy mający na celu przekazanie odbiorcy kontekstu i emocji oryginalnej wypowiedzi. W przeciwieństwie do tłumaczenia, od twórcy wymaga większej otwartości i swobody działania. Transkreacja nie ma praktycznie granic, a transkreator powinien działać w sposób kreatywny i wychodzić poza szablony myślowe. W przypadku usługi transkreacji nie liczą się środki, a rezultaty, tzn. celem jest stworzenie tekstu, który będzie wywoływać u odbiorcy takie same uczucia i podobne skojarzenia jak oryginał. Transkreator powinien nie tylko mieć bardzo dobrą znajomość języka obcego, ale także znać kulturę, realia i obyczaje panujące w środowisku zagranicznym. Transkreacja jest niezbędna, gdy chcemy zachować spójność kampanii. Szczególnie warto się na nią zdecydować, gdy dotychczasowa kampania produktowa oraz marketingowa opiera się na symbolach, które są charakterystyczne tylko dla jednego kraju. Może to być gra językowa, tekst, przysłowie czy charakterystyczny element, które pozostaje w świadomości odbiorców pochodzących tylko z jednego kraju.
Korzyści z wyboru transkreacji
Transkreacja opiera się na komunikowaniu tej samej idei w różnych językach. Podczas tworzenia treści transkreator nie skupia się zatem na tłumaczeniu słów i zdań, ale operuje w sferze pojęć i wyobrażeń. Jego zadanie jest niezwykle trudne i w wielu wypadkach wymaga niesztampowego myślenia i oryginalności. Chociaż transkreacja w marketingu międzynarodowym wymaga otwartości i głowy pewnej pomysłów, to w wielu przypadkach jest to zdecydowanie prostsze rozwiązanie niż wymyślenie kampanii reklamowej i promocyjnej od zera. Kolejną zaletą jest to, że treści opracowane przez transkreatora są spójne na każdym rynku, co przy planach tworzenia marki globalnej jest dla przedsiębiorcy niezwykle korzystne. W większości przypadków strategia przyniesie lepsze rezultaty niż tłumaczenie, podczas którego tłumacz skupia się na treści tekstu a nie na emocjach, które się z nim wiążą.